fbpx

Wolniejszy wzrost rynku DIY w nadchodzących latach

W latach 2014-2018 rynek detaliczny DIY, rozumiany jako rynek produktów niezbędnych do prac takich jak budowa, remont lub redekoracja mieszkania, domu lub ogrodu wykonywanych przez klientów indywidualnych lub na ich potrzeby, rósł w tempie ponad 5% rocznie. Tak wysoki wzrost rynku w ostatnich latach nie byłby możliwy bez szeregu pozytywnych uwarunkowań zewnętrznych, odzwierciedlanych licznymi wskaźnikami, które notowały wysokie wzrosty by w latach 2017-2018 odnotować swoje maksima w bieżącym cyklu koniunkturalnym. Jednocześnie owe czynniki, dzięki którym rynek DIY znajduje się obecnie w szczycie koniunktury, z uwagi na cykliczny charakter zjawisk gospodarczych mogą w niedalekiej przyszłości stać się obciążeniem dla jego dalszego rozwoju.

Od marca 2015 roku stopy procentowe pozostają na poziomie historycznego minimum (1,5%), wspierając rynek DIY głównie poprzez tanie i w większym stopniu dostępne kredyty, zarówno hipoteczne (zwiększający popyt na nieruchomości i generujący późniejsze wydatki na wyposażenie) jak i konsumpcyjne (konsumenci są w stanie zwiększyć wydatki na artykuły pochodzące z rynku DIY). Ponadto niskie stopy procentowe podwyższają atrakcyjność inwestycji w nieruchomości w obliczu relatywnie niskich przychodów odsetkowych z bankowych lokat/depozytów, czym dodatkowo zwiększają popyt na nieruchomości.

Stopy procentowe stanowią jednakże w rękach banku centralnego narzędzie, którym stara się on wpływać na kształtowanie się inflacji w gospodarce. Jej ewentualne wyraźne przyspieszenie (zwłaszcza powyżej pasma celu inflacyjnego, czyli 3,5%) mogłoby sprawić, że NBP zacznie rozważać zaostrzenie polityki monetarnej, co bez wątpienia ograniczyłoby popyt na rynku nieruchomości i wpłynęło na zahamowanie dynamiki konsumpcji. W tym roku, zważywszy na skład Rady Polityki Pieniężnej, kalendarz wyborczy i oczekiwania inflacyjne, wydaje się to mało prawdopodobne. W kolejnych latach ten krajobraz może jednak szybko ulec zmianie: podwyżki stóp w otoczeniu zagranicznym, deprecjacja kursu złotego, wciąż silnie rosnące płace, odroczone w czasie podwyżki cen prądu czy ryzyko wzrostu cen surowców mogą szybko przełożyć się na poziom cen konsumpcyjnych i zmusić bank centralny do zmiany retoryki.

Ogólny poziom cen w gospodarce sam w sobie stanowi kolejny czynnik ryzyka dla rynku. Ostatnie lata pod tym względem rozpieszczały konsumentów – od 2013 roku średnie ceny wzrosły zaledwie o około 2%, podczas gdy w poprzednim okresie o takiej długości (lata 2007-2012) poziom cen wzrósł o niemal 20%.  Jednocześnie różnica we wzroście płac nie była wielka – w latach 2013-2018 nominalnie wzrosły one o niemal 25%, zaś w okresie 2007-2012 o około 31%. Zatem siła nabywcza gospodarstw domowych wzrosła w ostatnich latach zdecydowanie silniej. Przyczyniło się to do wzrostu optymizmu konsumentów (bijącego historyczne rekordy w 2018 roku), w którym można obecnie upatrywać głównego zagrożenia na przyszłość. Zostało niewiele miejsca na dalszą poprawę na rynku pracy: stopa bezrobocia osiągnęła rekordowo niski poziom, a dynamika wynagrodzeń będzie nieuchronnie wyhamowywać (kontynuacja silnych podwyżek, zwłaszcza w segmentach o niskiej marżowości, byłaby zagrożeniem dla rentowności firm).  W połączeniu z dochodzącymi coraz silniejszymi sygnałami o nadchodzącym spowolnieniu w gospodarkach Europy Zachodniej sprawi to, że nastrój polskiego konsumenta również będzie podlegał stopniowemu pogorszeniu.

Do tanich kredytów, niskiej inflacji i silnie rosnących płac warto dodać jeszcze jeden element: wsparcie socjalne państwa z programem Rodzina 500+ na czele. Pod tym względem lata 2016-2018 były wyjątkowe, bowiem do budżetów rodzin trafiło w tym okresie ponad 60 miliardów złotych dodatkowo, które w dużej mierze wzmocniły dynamikę konsumpcji. Bez zmian w programie oraz ponadprzeciętnego efektu demograficznego (dane wstępne za 2018 r. potwierdzają, że taki nie występuje – w 2018 roku urodziło się o około 15 tys. mniej dzieci niż w 2017 roku) w kolejnych latach nie będzie on już wywierał istotnego wpływu na dynamikę wzrostu poszczególnych segmentów rynku detalicznego.

Z drugiej strony budownictwo mieszkaniowe nadal znajduje się w fazie rozkwitu i nie brakuje czynników, które w optymistycznym scenariuszu mogą sprzyjać utrzymaniu tego wysokiego poziomu w przyszłości. Wśród nich jest program rządowy Mieszkanie+ (zwiększający zasób i dostępność mieszkań), Czyste Powietrze (popularność remontów i modernizacji) czy projekty rozpowszechniające firmy inwestujące w najem nieruchomości.

Rynek detaliczny DIY jest bardzo silnie powiązany z rynkiem mieszkaniowym – większość mieszkań wciąż jest kupowanych w standardzie deweloperskim, co oznacza konieczność przeprowadzenia prac wykończeniowych. Liczba oddawanych mieszkań wciąż rośnie – z szacunków PMR, wynika, że w 2018 r. oddano do użytku 187 tys. mieszkań, czyli o 5% niż rok wcześniej. Prognozy wskazują, że w nadchodzących latach liczba oddawanych mieszkań będzie co roku rosnąć, choć dynamiki wzrostu będą coraz niższe.

Pozytywnie na rynek wpływają także remonty mieszkań i domów. Duży ruch panuje na mieszkaniowym rynku wtórnym, a często zakup używanego mieszkania wiąże się z koniecznością jego remontu. Kwartalne badanie konsumenckie Eurostatu w IV kw. 2018 r. wskazało bardzo wyraźnie na rosnący odsetek gospodarstw domowych planujących remont mieszkania lub domu. Wartość wskaźnika zmieniła się w ciągu roku z prawie -47% do niespełna -41% (jest to różnica pomiędzy odpowiedziami pozytywnymi i negatywnymi, stąd im wartość bliższa 0%, tym mniejsza przewaga negatywnych odpowiedzi).

Podsumowując, chociaż obecnie sytuacja ekonomiczna oraz na rynku mieszkaniowym bardzo mocno wspierają wzrost rynku DIY, to w nadchodzących latach należy spodziewać się spowolnienia dynamiki jego wzrostu, za co odpowiadać będzie przede wszystkim efekt wysokiej bazy – brak dużego potencjału wzrostu poszczególnych czynników wpływających na rynek. Dlatego dynamiki prognozowane na ok. 3% średniorocznie w latach 2019-2023 należy uznać za bardzo dobry wynik. Jednocześnie ryzyko pogorszenia sytuacji ekonomicznej w Europie, a co za tym idzie, także w Polsce, jest coraz większe.


Autorzy:

Michał Bundyra, Główny Ekonometryk w PMR
michal.bundyra@pmrcoroprate.com

Bartosz Bolecki, Starszy Analityk Handlu Detalicznego w PMR
bartosz.bolecki@prmcorporate.com

Przeczytaj również:
Kolejny dobry rok dla artykułów DIY w Polsce – wzrost rynku o ponad 5% w 2017

Udostępnij tę stronę!

Formularz kontaktowy

Zgodnie z art.6 ust.1 lit. a ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016) wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Rozumiem, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwośći ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest PMR Ltd. Sp. z o.o.